17 września 2013

Silikonowa zmoro, won!

Autor: Matka Browar o 21:59
Tydzień temu z naszego życia zniknął smoczek. A właściwie z życia Zośki. Matka postanowiła wyeliminować to ustrojstwo zanim zostanie przez właścicielkę jakoś pieszczotliwie nazwany. No i zanim pojawi się Staś, któremu mogłaby tego smoka podbierać, jeśli też będzie smoczkowy.
Początki były bardzo zachęcające... Odrobinę dłużej zasypiała, raz w nocy przebudzała się niespokojna... Natomiast im dłużej to silikonowe coś jest nieobecne w życiu Zośki, tym jest ciężej. Dzisiejsza nocka to już apogeum - 3 nieprzespane godziny i duuużo płaczu... Skończyło się tak, że P. spał na podłodze przy jej łóżeczku.
Ale Matka musi być silna i konsekwentna, już tego dziadostwa na nowo do życia córki nie wprowadzi... Tylko jak przetrwać te nocne pielgrzymki do jej pokoju i jak zwalczyć w sobie wygodnictwo i chęć wzięcia jej do siebie? Matka wie, że nie może jej przyzwyczaić do spania z nami, bo za kilka tygodni w naszym łożu pojawi się mały ssaczek... I stety-niestety, ale to on będzie miał pierwszeństwo...
Dylematy, dylematy ;)

Źródło: http://smieszne-zdjecia.panicz.com/dzieci/smieszny-smoczek,i1153.html

6 komentarzy:

  1. Trudna sprawa z tą konsekwencją. Powodzenia życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, dzisiejsza masakryczna noc mocno podkopała we mnie wiarę w to, że wytrwamy ;) Ale na razie jestem silna i taka dalej być zamierzam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bartuś już dawno pożegnał smoczka. Ponieważ był już na tyle duży, by zrozumieć, że go nie ma, a na tyle mały, by wymyślić mu jakąś historię na temat owego ustrojstwa, moja "fantazja" wymyśliła historię. :) Otóż nasz smoczek poszedł do innego dzidziusia, który jest mały i bardzo płakał. Smoczek usłyszał, że jest potrzebny małemu dzidziusiowi, i teraz pomaga jemu zasnąć. Przez jakieś 3 tygodnie każdy wieczór zasypianie trwało sporo dłużej, budzenie w nocy, szukanie smoczka, i moje nagminne powtarzanie, że Bartuś duży, a smoczek u małego dzidziusia, i nieustanne pytanie Bartka "wluci smocek?" Po około 3 tygodniach temat zniknął. Zatem wymyśl dobrą opowieść i trzymaj się jej, choćby nie wiem co. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas piesek znalazł smoczka i zabrał dla swoich dzieci... 3 tygodnie mówisz?? To by znaczyło, że jeszcze ponad 1,5 tyg tej masakry. Ale ok, muszę wytrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My przedziurawiliśmy smoczka i córka sama go odstawiła ;)
    A Wam powodzenia i wytrwałości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też słyszałam o dziurawieniu smoczków :))) Hmmm wszystko przede mną niestety :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że zechciałaś/eś się wypowiedzieć :)

 

Matka Browar Copyright © 2010 Designed by Ipietoon Blogger Template Sponsored by Emocutez