16 września 2013

Krnąbrne potomstwo...

Autor: Matka Browar o 21:35
Matka miała dziś wizytę. U lekarza prowadzącego ciążę.
No i okazuje się, że już w życiu płodowym Staś postanowił być dziecięciem niesubordynowanym... Kompletnie nie słucha próśb Matki i siedzi sobie dalej tyłkiem w dół, jak gdyby nigdy nic... Coraz mu tam ciaśniej, a więc i szansy na fikołka coraz mniej. Niby Zośka też późno dokonała obrotu, jakoś właśnie na tym etapie, ale coś się Matce wydaje, że Staś jest bardziej leniwy...
No i dowiedziała się Matka, że poród naturalny z takiego ułożenia jest wysoce niezalecany - 10% dzieci rodzi się z uszczerbkiem na zdrowiu... Matka absolutnie nie ma zamiaru ryzykować Stasinego zdrowia, co oznacza, że może czekać ją cesarka. Nie jest ona Matki marzeniem, bo Matka to jest taka trochę "pro natura"... Ale cholera, co ma być to będzie! Matka już wie, że potrafi urodzić naturalnie, to teraz widocznie przyjdzie jej się przekonać, jak to jest mieć "dziecko wyjęte z brzucha"... Kurde, kurde!
Poza tym, Stasiek zapowiada się na kruszynkę. To już 35 t.c., a on waży tylko 2200g. Ale Zośka też była chudzielcem o patyczkowatych nóżkach, dopiero w 6 miesiącu życia się zaokrągliła i stan ten trwa do dziś ;) Jak widać, Matka ma tendencję do chudych dzieci ;) Ale co tam, jeśli zdrowe, to i chude być mogą :)



11 komentarzy:

  1. Koleżanki córka obróciła się na porodówce. Tak że wiesz, wszystko przed Stasiem ;))
    A tak serio, co by nie było najważniejsze by bezpiecznie dla malucha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie tak, dlatego pogodzę się z losem, co by nam nie przyniósł ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze co by zdrowe było:) Wiesz, że dzieciaczki w tych ostatnich tygodniach przybierają najwięcej:)patiw

    OdpowiedzUsuń
  4. Stasiek! Stasiek! :***

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Mikołaj też tak sobie chciał wyjść, ale pewien doktor wsadził mi za przeproszeniem tam rękę i go obrócił. Ale... no własnie było ale, bo Misiek urodził się owinięty pępowiną. Wprawdzie jak wiesz teraz jest chłop na schwał ale zagrożenie życia było ogromne. To taka historyjka ku przestrodze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bib, dzięki. Słyszałam o "magicznych" technikach odwracania dzieci w brzuchu, ale nie zamierzam ryzykować. Trudno, jak taki leniwy, to go wyjmą i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu, nie ma znaczenia czy urodzisz sn, czy cc. I tak jesteś super matka, o czym doskonale wiesz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak jak Ci powiedziałam, będziesz mieć przynajmniej porównanie porodu sn i cc :) Nic nie dzieje się bez przyczyny- widocznie tak ma być :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nam bobas "fiknął" dwa dni przed porodem ;) Nie martw się na zapas.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że zechciałaś/eś się wypowiedzieć :)

 

Matka Browar Copyright © 2010 Designed by Ipietoon Blogger Template Sponsored by Emocutez