11 lutego 2014

Biedronką po podwórku, po domu, po sklepie...

Autor: Matka Browar o 11:09
Daawno, oj dawno nie było żadnego posta z serii Matka Browar poleca. Czas więc to zmienić.

Matka często jest pytana, czy mogłaby polecić jakąś edukacyjną zabawkę lub inną przydatną dziecku rzecz - np. na prezent. Sama poszukiwałam i wciąż poszukuję takich recenzji, podpytuję koleżanki... Źródłem wiedzy o mądrych książkach i edukacyjnych zabawkach jest też oczywiście moja Guru Karolina.

Nadszedł jednak czas, żeby Matka napisała kilka słów o wartościowych jej zdaniem przedmiotach z szeroko pojętej dziedziny około-dziecięcej.

Scuttle-Bug - biedroniasty postrach podwórka :)


Ten uroczy trzykołowy jeździk Zosia dostała od naszych przyjaciół na swoje pierwsze urodziny.


Na początku jedynie zagracał nasz ciasny apartament... Zosia jeszcze nie chodziła, trudno więc, aby umiała dosiąść i wprawić w ruch tego typu pojazd. Powiem szczerze, że zerkałam na niego z nieufnością i miałam spore wątpliwości, czy kiedykolwiek się przyda.
Aż tu nagle, mniej więcej w okolicach 15-16 miesiąca życia Zosia zaczęła się owym pojazdem interesować. Samodzielne wsiadanie i zsiadanie zeń skutkowało niekiedy mini-kontuzjami, ale ile było frajdy, kiedy w końcu się udało! Zośka momentalnie opanowała poruszanie się na swojej czerwonej strzale, łącznie ze skręcaniem, podbijaniem jej na krawężnik i zjeżdżaniem z górki.

 Zosia na biedronce -18,5 miesiąca :)

Muszę przyznać, że początkowo niedoceniany przez mnie Scuttle Bug jest teraz według mnie jednym z najlepszych pomysłów na pierwsze urodziny lub inny prezent w okolicach 1-2 roczku. Niezależnie od pory roku jest on u nas w ciągłym, codziennym użyciu - Zocha codziennie szaleje na nim po domu, a w miarę ładnej pogody sieje na nim postrach na osiedlowych alejkach :) Co więcej - na placu zabaw to małe jeździdło zrobiło istną furorę i kiedy Zosia chwilowo jest zajęta czym innym dzieciaki często niepostrzeżenie go dosiadają.

Zosia na biedronce - 23 miesiące :)


Moim zdaniem Scuttle Bug to fantastyczny trening przed zakupem rowerka biegowego - pozwala opanować sztukę odpychania się własnymi nóżkami przy zachowaniu stabilności, którą dają nam trzy koła.

Co więcej - ten sprytny pojazd jest składany! Wystarczą trzy szybkie ruchy i otrzymujemy mały, poręczny pakuneczek, który możemy wrzucić do koszyka pod wózkiem i zabrać ze sobą do sklepu, na spacer... Ma gumowe koła, nie zniszczy więc naszych paneli czy parkietów :) I nie hałasuje!


Są oczywiście także inne wzory, nie tylko biedronka :)

Podsumowując:
  • kompaktowy - łatwo się składa
  • wygodny do transportu 
  • lekki
  • stabilny
  • solidnie wykonany
  • ładny design
  • gumowe, trwałe i łatwe w czyszczeniu koła
  • zwrotny, łatwy w prowadzeniu
  • świetny na prezent
  • dla dzieci w wieku od ok. 12 do 24 miesięcy (zapewne można użytkować dłużej - będziemy sprawdzać)
Cena:
  • w zależności od źródła od 100 do 120 zł.

11 komentarzy:

  1. Wygląda fajnie i porządnie. Skoro się składa i dzięki temu nie zajmuje zbyt duzo miejsca to moze warto się nad nim zastanowić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet w naszej ciasnocie daje radę, wybrałabym go zamiast np tych jeździków-autek :)

      Usuń
  2. Genialna ta biedronka a Zocha cudna na tym filmiku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyka na tym jak strzała, dzień w dzień :)

      Usuń
  3. O, ale fajne.. Nie dziwię się, że się tak podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, żeby tak ten kładzik synka był składany. Fajna sprawa z tą biedronką :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna sprawa ale właśnie do odpowiedniego wieku.. Ola jak miała ponad dwa latka i dorwała to u kolegi to trochę tylko pojeździła.. resztę czasu nosiła między nogami bo już za wysoka na to i niewygodnie było jeździć dłuższy czas :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że zechciałaś/eś się wypowiedzieć :)

 

Matka Browar w Niemczech Copyright © 2010 Designed by Ipietoon Blogger Template Sponsored by Emocutez