04 października 2013

Szaleństwa ciężarówki i niańkowe rozterki

Autor: Matka Browar o 16:16
Matce za chwile stuknie okrągła liczba latek, więc dziś na spontanie postanowiła zrobić sobie samej prezent i zaszaleć. Matka znana jest z szaleństw na głowie i właśnie tego typu jest to szaleństwo :D Lewy bok i pół tyłu na kilka milimetrow - i od razu kilka lat mniej ;) Albo raczej pobożne życzenie, haha!


Generalnie Matka jest hardkorem i choć do terminu zostały już tylko 2 tyg., to postanowiła na weekend wyskoczyć do domu rodzinnego - 120 km od Krakowa. No bo jakże to - trzeba poświętować tą 30-stkę w zacnym rodzinnym gronie, a co! No i jakby co, to na porodowkę bliżej niz w Krakowie i jeszcze szwagier tam pracuje, więc bez stresu. Torby szpitalne przyjechały z nami... I jak tak dalej pójdzie, to Matka sobie ten poród wyśni, bo dziś śniło jej się, że wody odeszły. W popłochu macała łóżko i martwiła się materacem, a potem długo nie umiała wyciszyć natłoku myśli... Niby za dnia Matka wylajtowana, niemal nie myśli o porodzie, ale nocami podświadomośc płata figle...

I z nowości - niania wybrana. Wybór był na prawdę ciężki, bo każda z 4 castingowanych niań była naprawdę fajna. Po dłuuuugich rozważaniach zdecydowaliśmy się na studentkę. Właściwie zadecydowała Zosia - w wyraźny sposób ta młoda dziewczyna najbardziej przypadła jej do gustu. Ba, nawet nie chciała jej wypucić z domu i rozpłakała się kiedy Klaudia wychodziła :) A przez całą godzinną wizytę zagadywała swoją przyszłą nianię, zarzucała ksiażeczkami i kazała tłumaczyć co jest na obrazkach, znosiła kredki i kartki do rysowania... Klaudia studiuje zaocznie, jest więc w tygodniu w pełni dyspozycyjna. Studiuje masaż, więc może i Matka kiedyś na tym skorzysta ;) Młoda, energiczna, więc nie ma obaw czy nadąży za Zośką na placu zabaw, no i Matce też fajnie się z nią gadało. Doświadczenie w niańkowaniu ma, a że nasza współpraca będzie w niewielkim wymiarze godzin i pod matczynym okiem - Matka jest spokojna :)
Zaczynamy w poniedziałek o 10!

20 komentarzy:

  1. Haaa!!! Genialne!!!!!! Podoba mi sie bardzo jeee!! A tak co do odejmowania lat, to daj sobie spokoj z takim gadaniem. Co najmniej do 80 nie musisz sie przejmowac zadnym odejmowaniem lat, bo PO CO? Pieknas!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję ;) Hihi, szaleństwo nożyczkowe, je je je :)

      Usuń
  2. Z fryzurą zaszalałaś, podziwiam! Nie odważyłabym się na tak radykalne cięcie, ale ja i mąż z tych tradycyjnych, co to uważają, że kobieta musi mieć długie włosy ;) Co z tego, że prawie zawsze związane, ale długie ;D

    Za to taka podróż w końcówce ciąży to dla mnie znany temat. Sama 3 tygodnie przed porodem przejechałam pół polski pociągiem, by odwiedzić mojego tatę i brata. NA szczęście w pociągu nie urodziłam i niestety Zosia darmowych biletów na przejazdy PKP mieć nie będzie ;D

    Mam nadzieję, że będziecie zadowoleni z niani. My też mamy nianie-studentke. Doskonale radzi sobie z prawie rocznym szkrabem, ma świetny kontakt z Zosią i ze spokojem zostawiam córeczkę w jej rękach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ja się dziś nasłuchałam od teściówki o tej mojej fryzurze... ;) No złota kobiecina, ale dziś już przeginała ;)
      A z nianią mam nadzieję, ze okaże się to dobrym wyborem :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A co, Edyta już mi szału na głowie nie zrobi, to w Kielcach zaszalałam :D

      Usuń
  4. Stwierdzam, że takie akcje są nie dla mnie, bo ja wyjście do sklepu po sól analizuję dwie godziny, ale gratuluję odwagi. No i powodzenia z nianią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spontany są ok, zwłaszcza, jak człowiek chce sobie poprawić humor i zrobić coś dla siebie :D

      Usuń
  5. Ja bym takich ełosków sobie nie zrobiła, nie pasowały by mi ;pp
    ale Ty na pewno super wyglądasz..
    Ach chciałabym Cię poznać na żywo, jesteś szalona;p
    Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzebaby zaaranżować jakieś spotkanko :) Skąd przybywasz nasza trójko?

      Usuń
  6. yo fakt, matka do odwaznych należy. Fryzurka bardzo fajna, nowoczesna, w sam raz dla Ciebie:) Dobrze, że kasting zakończony, może wpadne na dzielnice w poniedziałek i z przyczajki sprawdze ci nianie hi hi hi;)a Stasiem sie nie martw, moj facet nie chciał wyjść do 4 dni od terminu, może i Stasio poczeka i da Ci swietowac tą piekna rocznicę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szalona :D
    fajnie, że niania wybrana, oby się sprawdziła!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow! super fryzura! podziwiam Cię bo ja bym się chyba nie odważyła ;-) a podróż tuż przed porodem - tu rozumiem Cię doskonale bo sama uparłam się na szpital 200 km od domu mimo że do najbliższego miałam jakieś 3 km ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, i jak to rozwiązałaś? Spędziłaś tam kilka ostatnich tygodni przed porodem? :)

      Usuń
  9. hohoho jaka fryzurka :D właśnie ja też Cię podziwiam :):) sama bym się nie odważyła :P mnie też nieraz się śniło,że rodzę a koniec końców miałam wywoływany poród - widocznie małej było w brzuszku milusio, pozdrawiam cieplutko i dziękuję,że wpadasz do mnie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co - miło tam u Ciebie :)
      A z fryzurą fajnie czasem jest zaszaleć - haha, komplementy (może nie zawsze szczere) od mam i babć na placu zabaw - bezcenne ;) No i nikt nie przejdzie obok Ciebie obojętnie ;)

      Usuń

Dziękuję że zechciałaś/eś się wypowiedzieć :)

 

Matka Browar Copyright © 2010 Designed by Ipietoon Blogger Template Sponsored by Emocutez