10 października 2013

Do domu czy nie do domu - oto jest pytanie...

Autor: Matka Browar o 12:05
Matka powoli znów wchodzi w rolę mamusi noworodka :)

Staś jest przekochany i grzeczniutki - je i śpi. W nocy był bardzo łaskawy i dał Matce się wyspać. Coraz ładniej się przysysa, więc i mleczka coraz więcej. Duuużo szybciej tym razem to poszło, bo z Zosią zajęło to około 5 dni. A teraz już bez wkładek laktacyjnych ani rusz!
Tak więc znowu u mnie zawitała kraina mlekiem płynąca ;)

Na wizycie/obchodzie pediatrycznym okazało się, że moje mleczko chyba Stasiowi wystarcza - od wczoraj spadł z wagi tylko 20g :D Ale muszą mu zrobić dodatkowe badanka, bo ma refleks żółtaczki. Wyniki będą za ok 2h... Matka już dostała zielone światło na wyjście do domu - teraz czekamy na pozwolenie dla Stasia :) Mamy tez wędzidełko do podcięcia - ale ponoć dopiero po 2giej dawce żółtaczki, za 6 tygodni...

Samopoczucie u Matki super - pewnie też dlatego, że oswoiła się już z bólem, a ten jakby zmalał... Wystarcza zwykły paracetamol raz dziennie :) No i towarzysz dren wyciągnięty, juhu!!! Matka nie będzie za nim tęsknić ;)

Muszę też przyznać, że w Matce odezwała się wielka tęsknota za Zosią... Wczoraj w trakcie rozmowy tel, podczas której Zosia chwaliła sie nowymi umiejętnościami Matka się popłakała. Oj, oby dane nam było dziś wyjść, bo Matka bardzo chciałaby przytulić swoją Córeczkę... Wytargać ten jej blond włoski i wycałować. Usłyszeć nowe słowa, których nauczyła ją babcia. No i zacząć być prawdziwą mamą dwójki dzieci :D Ale w tej chwili najważniejsze jest zdrówko Stasia, więc jak będzie trzeba to zostaniemy jeszcze w tym wysokiej klasy hotelu ;)



10 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki żeby badania wyszły ok i żebyście wrócili do domku :):):) hi hi ciekawe jakie to uczucie mieć dwójkę dzieci? ;) moja ma 14 miesięcy i na razie póki co tylko ona siedzi w mojej głowie :) buziaczki dla Ciebie i małego szkraba ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. super, ze tak wszystko się ładnie układa:) trzymam kciuki za Stasia, aby mógł dzis poznać swoja starsza siostrzyczke:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudna fota! Staś jak na wczasach, uśmiech, ręce do góry, tylko palmy brak ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Stasio rozczula mnie do granic możliwości. Po prostu widać po nim, że jest aniołem i te włoski ciemne. Robi się bardzo, bardzo podobny do Ciebie czyli zasada tatusiowa córka i mamusiny syn i u Was mają szanse się sprawdzić:) Trzymam kciuki za Wasze wyjście, a wędzidełko podcinaj szybko:) bo potem taki mój Stasio ma 4,5 roku i nie mówi ani sz, ani cz, ani r:) Całusy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też widzę podobieństwo do Mamusi, ale ja to wiedziałam, jak Stasio był jeszcze w brzuszku :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ha!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny siostrzeniec :) :* A Zosi mi też szkoda. Musi bardzo tęsknić! Ale pomyśl sobie jak się ucieszy kiedy wrócicie do domu :) Jestem bardzo ciekawa jak zareaguje na nowego członka rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale czupryna! W domu najlepiej, oby was wypuścili. Będziesz się swobodniej czuła w swoich 4 kątach. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Staś śliczny! Zosia też pewnie mocno stęskniona. ..

    I hormony buzują, co nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Achhh cudowności przesłodkie:) i mam nadzieję, że nie będzie Ancymonkiem i Mamusi pozwoli na odpoczynek raz na jakiś czas:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że zechciałaś/eś się wypowiedzieć :)

 

Matka Browar Copyright © 2010 Designed by Ipietoon Blogger Template Sponsored by Emocutez