Generalnie nie ma tragedii :) Wszystko zależy od organizacji i jakoś Matce to nawet wychodzi, choć oczywiście są momenty, w których opadają ręce. Zosia po weekendzie znowu lekko zbuntowana i prowokuje niektóre nerwowe sytuacje. Matka liczy do 10, głęboko oddycha i stara się nie wybuchnąć ;)
Klasycznie najciekawszy był wieczór i poranek, bo wtedy najwięcej rzeczy do ogarnięcia. Pora kąpielowo-kolacyjno-usypiająca była nieco chaotyczna i opatrzona krzykami a to Stasia, a to Zosi. Staś postanowił spowodować zdecydowanie większe zużycie szarego mydła, na szczęście tuż przed kąpielą, natomiast kiedy dzieci były już gotowe do spania Zosia wsadziłą rękę do wanienki i umoczyła rękaw aż do łokcia. Trzeba było ją przebrać w suchą piżamkę, co skutkowało syreną Stasia, bo przecież gentleman głodny po kąpieli. W końcu jednak oboje całkiem sprawnie usnęli i Matka mogła delektować się spokojnym i cichym wieczorem.
Noc upłynęła bez komplikacji. Natomiast rano dzieci chyba zmówiły się, że będą razem ćwiczyć wokal. No i znowu szare mydło było w ruchu... W czasie kiedy przebierałam Stasia Zosia postanowiła, że NATYCHMIAST chce wyjść z krzesełka do karmienia - jadła kaszkę na śniadanie. Tak więc przy akompaniamencie krzyków przebieranego Stasia uznała, że i ona się dołączy :D Ciężki to wybór, przed dokonaniem którego Matka stawała już wielokrotnie: który rozkrzyczany maluch musi tym razem poczekać...
Poza tym wczoraj mieliśmy gości. Przyjechał chrzestny Zosi z rodzinką. Matka upiekła szybkie ciacha z ciasta francuskiego i brzoskwiń, bo nie było czasu na bardziej skomplikowane działania kuchenne. Zosia fantastycznie bawiła się z 8 letnią kuzynką Julką, a wszystko to obserwowała 8 miesięczna Natalka. Były też prezenty - Staś dostał grzechotkę, kolejną książeczkę z kontrastami i śliczne ciuszki (na większe rozmiary - jak fajnie że ciotka pomyślała! :D), a Zosia uroczą bluzeczkę i Puzzle Czu-Czu. Widziałam je na Targach książki i były na liście życzeń pod choinkę. Są fantastyczne! Ułożone już ze 3 razy (Zosia ma frajdę z trafiania puzzlem w puzzel, ale jeszcze nie ogarnia, że powinny do siebie pasować także obrazkiem :)).
źródło: sieć
A teraz Matka biegnie prasować i oglądać Chirurgów. No i zbliża się kolejny wieczór - trzymajcie kciuki :D
